Na początek przepraszam za literówki które ie pojawiają na postach no ,ale już mówiłam że to wina komputera , a dzisiaj moja a w zasadzie( była babci ) spódniczka i z czym ja zestawiłam .
Obcięta przeze mnie zresztą to widać , bo zamiast kulturalnie poczekać na maszynę do szycia i sprawne ręce mojej mamy , musiały tą spódniczkę dopaść moje dłonie ( niestety , bo teraz widać krzywe efekty ;) .No ale co tam , dziś spódniczka , inspirejszyn i moje paznokcie. Niestety nie dodaje stylizacji ,bo 9 godzin prawie 10 , robi swoje . Więc musicie zadowolić się tym :)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz